8 kwi 2008


Wiosna była- w ubiegły czwartek, tak cieplutko, milutko... Wydaje mi się,że raczej zima wróciła :( zimno, opady gradu... Ale drzewka są juz pełne różowiutkich kwiatków.

Pozatym,RADKU,czekamy na charakterystykę Pana Pata! Pan Pat to właściciel domu, pomagał nam wyrzucać śmieci, zna się na hydraulice, jednym słowem Złota Rączka ;P A i bardzo lubi mojego małżonka... haha

Jestesmy też na diecie. Radek schudl już jeden kilogram (no prawie),a może i nie schudł? Bynajmniej liczymy kalorie, patrzymy na zawartość tłuszczu, nie jemy słodyczy na rzecz warzywek (mniammmm gotowane z kapustką) oraz owocków z jogurcikiem :) Pierwsze efekty pojawią się pewnie za ok.2tyg.
P.S. Ja będę jak gruba Irlandzka baba,bo pije kawę... :)

Brak komentarzy: