15 kwi 2009




No taaaak.

Mielismy byc systematyczni. Jak widac jestesmy :(

Swieta Wielkanocne byly ciezkie. Dla Kubusia. Chyba dopadl go tzw. "voimoting virus"- przez 3 dni wymiotowal, nic nie jedzac. Nadal jest slabiutki. Trzeba go troche podkarmic,aby nabral cialka. Same kosci i skora z niego zostaly.

Wiosny w sumie u nas nie widac. Cos w stylu jesieni. Szkoda,bo teskno do ciepla i sloneczka.

Radzio ma nowy cel w zyciu- wejscie na Mount Blanc. Na razie cwiczy sprawnosc na wspinaczce skalkowej :)