14 kwi 2008

Moje zęby mądrości postanowiły wyrosnąć na przekór, tzn. poziomo. Miałem je mieć usunięte, niestety okazało się, że zabieg jest zbyt trudny do wykonania pod znieczuleniem miejscowym i będę musiał poczekać kilka miesięcy. Zbytnio się tym nie zmartwiłem ;-)
Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie brałem wolny dzień. Najbardziej ucieszył się z tego chyba Michał, który bardzo nalegał, żeby z przedszkola odebrał go tata. Niestety nie udało mi się dowiedzieć co tego dnia w przedszkolu robił - jak zazwyczaj był bardzo niechętny do opowiadania.
Kuba nauczył się mówić "Raduś". Nie wiemy tylko czy kojarzy co to znaczy.

Brak komentarzy: